w sprawie ustawowych gwarancji wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, roli Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przy odbieraniu ślubowania oraz innych nominacji sędziowskich (w polskiej wersji językowej)
Warszawa, 4 października 2026 roku
Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo
(Komisja Wenecka Rady Europy)
Pani Marta Cartabia
Prezes Komisji Weneckiej
za pośrednictwem Pani Simony Granata-Menghini
Dyrektor i Sekretarz Komisji Weneckiej
Council of Europe
Avenue de l’Europe
F-67075 Strasbourg Cedex, France
STANOWISKO
w sprawie ustawowych gwarancji wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, roli Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przy odbieraniu ślubowania oraz innych nominacji sędziowskich
I. STANOWISKO STOWARZYSZENIA VERITAS ET IUS. W SŁUŻBIE NARODOWI DO KOMISJI WENECKIEJ
Stowarzyszenie Veritas et Ius. W Służbie Narodowi, w związku z prowadzoną przez Komisję Wenecką analizą dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, przedstawia niniejsze stanowisko z perspektywy ustrojowej, koncentrując się na standardzie legalności procedury obsadzania sądu konstytucyjnego, zasadzie sądu ustanowionego ustawą, transparentności i równości procedury nominacyjnej, indywidualnym charakterze wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego, pluralizmie konstytucyjnym oraz konieczności ochrony Trybunału przed politycznym przejmowaniem jego składu przez kolejne większości parlamentarne.
Zdaniem Stowarzyszenia punktem wyjścia dla oceny aktualnej sytuacji Trybunału Konstytucyjnego nie może być wyłącznie pytanie o obowiązek odebrania przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ślubowania od osób wybranych przez Sejm w dniu 13 marca 2026 r. Pytanie to jest następstwem zagadnienia logicznie i prawnie wcześniejszego: czy procedura, która doprowadziła do wyboru tych osób, odpowiadała standardom konstytucyjnym i konwencyjnym dotyczącym legalności, transparentności, równości kandydatów, indywidualizacji wyboru oraz ochrony przed arbitralnością i niedopuszczalnym wpływem politycznym.
Nie można bowiem analizować ostatniego etapu procesu kreacyjnego w oderwaniu od etapów wcześniejszych. Jeżeli istnieją poważne i nierozstrzygnięte zarzuty dotyczące legalności procedury prowadzącej do wyboru sędziego sądu konstytucyjnego, rozwiązaniem nie może być przyjęcie fikcji, że wszystkie etapy poprzedzające wybór zostały definitywnie zakończone i pozostają poza kontrolą prawną, a dalsza rola innych organów konstytucyjnych ma charakter wyłącznie automatyczny.
Znaczenie tej kwestii jest tym większe, że prawidłowość procedury przeprowadzonej w marcu 2026 r. jest już przedmiotem postępowań przed właściwymi organami sądowymi. Przed Trybunałem Konstytucyjnym toczy się postępowanie w sprawie Ts 161/26, dotyczące skargi konstytucyjnej Michała Skwarzyńskiego, będącego uczestnikiem tej samej procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Równocześnie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka toczy się sprawa Skwarzyński przeciwko Polsce, nr 27956/26, odnosząca się do sposobu przeprowadzenia marcowej procedury wyborczej. Z kolei sytuacja osób wybranych w wyniku tej procedury stanowi przedmiot sprawy Dziurda i inni przeciwko Polsce.
Powstaje zatem szczególna sytuacja prawna. Różne etapy tej samej procedury kreacyjnej zostały poddane kontroli właściwych organów sądowych z odmiennych perspektyw. Osoby wybrane przez Sejm kwestionują działania następujące po ich wyborze, podczas gdy inny uczestnik tej samej procedury podnosi zarzuty dotyczące legalności, równości i transparentności etapu, który doprowadził do samego wyboru. Stowarzyszenie nie przesądza zasadności żadnego z tych roszczeń. Zwraca jednak uwagę Komisji Weneckiej, że istnienia tych postępowań nie można pominąć przy formułowaniu oceny ustrojowej.
Komisja Wenecka nie powinna zatem opierać swojej analizy na założeniu, że legalność wyboru z 13 marca 2026 r. jest okolicznością prawnie zamkniętą. Właśnie ta kwestia została poddana kontroli sądowej. Zasada rządów prawa przemawia za tym, aby pozostawić właściwym organom możliwość rzeczywistego rozpoznania zarzutów przed stworzeniem nieodwracalnego stanu prawnego i faktycznego.
Stowarzyszenie zwraca w tym zakresie szczególną uwagę na sytuację Michała Skwarzyńskiego. Był on formalnie zgłoszonym kandydatem na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, uczestniczył w wysłuchaniu przed Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka i uzyskał pozytywną opinię Komisji. Okoliczność ta ma znaczenie niezależnie od ostatecznej oceny zasadności jego skargi. Pokazuje bowiem, że procedura z marca 2026 r. nie może być rekonstruowana wyłącznie przez pryzmat sytuacji osób, które uzyskały większość w głosowaniu Sejmu.
Stowarzyszenie zwraca się zatem do Komisji Weneckiej o zapoznanie się z pełnym zapisem przebiegu posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nr 141 z dnia 12 marca 2026 r., podczas którego przeprowadzono wysłuchanie kandydatów na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie należy ograniczać analizy do formalnych dokumentów zgłoszeniowych, opinii końcowych Komisji i rezultatów późniejszego głosowania Sejmu. Pytania zadawane kandydatom, ich odpowiedzi, przebieg debaty oraz sposób różnicowania kandydatur stanowią istotny materiał dla ustalenia rzeczywistego charakteru procedury.
Materiał ten ma również znaczenie dla oceny, czy procedura parlamentarna została skonstruowana w sposób pozwalający na rzeczywistą i merytoryczną ocenę kwalifikacji kandydatów. W ocenie Stowarzyszenia im wyższa jest pozycja ustrojowa obsadzanego organu i im trudniejsze jest późniejsze usunięcie skutków wadliwego powołania, tym większe znaczenie powinny mieć gwarancje proceduralne istniejące przed dokonaniem wyboru.
Dotyczy to szczególnie Trybunału Konstytucyjnego. Dziewięcioletnia kadencja sędziego TK oraz znaczenie wydawanych przez Trybunał orzeczeń powodują, że wada procesu kreacyjnego może wywoływać skutki przez wiele lat. Problem wadliwego powołania nie kończy się wraz z objęciem urzędu. Może następnie oddziaływać na status składów orzekających i autorytet wydawanych orzeczeń.
Dlatego Stowarzyszenie uważa za konieczne stworzenie procedury ustawowej określającej minimalne standardy zgłaszania, weryfikowania i oceny kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego. Procedura ta powinna obejmować odpowiednio długi okres pozwalający na rzeczywistą weryfikację kandydatur, obowiązek przedstawienia dokumentów potwierdzających spełnienie przesłanek ustawowych, transparentne wysłuchanie publiczne, równe zasady przedstawiania kandydatur Sejmowi oraz rozwiązania pozwalające wyjaśnić poważne wątpliwości dotyczące spełnienia warunków objęcia urzędu.
Szczególnego znaczenia wymaga indywidualny charakter wyboru sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Konstytucja ustanawia indywidualne dziewięcioletnie kadencje. Mechanizm ten ma znaczenie nie tylko techniczne, lecz także gwarancyjne. Rozłożenie zmian składu sądu konstytucyjnego w czasie przeciwdziała możliwości jednorazowego ukształtowania znacznej części jego składu przez jedną większość parlamentarną. Dlatego procedura powinna umożliwiać jednoznaczne ustalenie, na jakie konkretne stanowisko i na jaką indywidualną kadencję wybierany jest konkretny kandydat.
Zagadnienie to wiąże się z szerszym problemem pluralizmu konstytucyjnego. Stowarzyszenie nie twierdzi, że Konstytucja wymaga matematycznej reprezentacji poszczególnych partii politycznych w Trybunale. Byłoby to zaprzeczeniem charakteru urzędu sędziowskiego. Równocześnie sąd konstytucyjny nie może zostać skonstruowany jako organ należący do aktualnej większości parlamentarnej.
Rzeczpospolita Polska jest, zgodnie z art. 1 Konstytucji, dobrem wspólnym wszystkich obywateli. Trybunał Konstytucyjny jako jeden z podstawowych organów konstytucyjnych państwa również musi zachowywać charakter instytucji państwa jako całości, a nie instytucji jednej większości. Pluralizm nie oznacza podziału miejsc pomiędzy partie. Oznacza natomiast stworzenie takiej procedury, w której żadna większość nie może traktować zwycięstwa wyborczego jako mandatu do przejęcia sądu konstytucyjnego.
Stowarzyszenie szczególnie przestrzega przed mechanizmem politycznej sukcesji, który można sprowadzić do formuły: „poprzednicy obsadzili Trybunał swoimi, więc teraz my obsadzimy go swoimi”. Zmiana politycznej tożsamości osób korzystających z wadliwego instrumentu nie naprawia samego instrumentu. Jeżeli możliwość politycznego podporządkowania procesu nominacyjnego była wadą pod rządami poprzedniej większości, pozostaje wadą również wtedy, gdy korzysta z niej większość deklarująca przywracanie praworządności.
Standard ustrojowy musi być neutralny wobec zmieniających się większości. Praworządność nie może oznaczać prawa kolejnej większości do wykorzystania wobec sądownictwa instrumentów, które uważała za niedopuszczalne wtedy, gdy pozostawała w opozycji. Jeżeli standard ma rzeczywiście chronić niezależność sądownictwa konstytucyjnego, musi ograniczać także władzę tych, którzy sami deklarują działanie w jego obronie.
Z tej perspektywy Komisja Wenecka powinna rozważyć także model wyboru sędziów Trybunału większością kwalifikowaną połączoną z odpowiednim mechanizmem antyimpasowym. Celem takiego rozwiązania nie byłoby przyznanie partiom politycznym prawa do własnych miejsc w Trybunale, lecz stworzenie strukturalnej zachęty do wyboru kandydatów zdolnych uzyskać poparcie przekraczające aktualną większość rządową. Mechanizm antyimpasowy jest przy tym konieczny, aby wymóg konsensusu nie został przekształcony w możliwość trwałego blokowania obsady Trybunału.
Istotne jest również wyraźne rozdzielenie wyboru dokonywanego przez Sejm od kontroli spełnienia przesłanek prawnych objęcia urzędu. Żaden organ nie powinien uzyskiwać nieograniczonego politycznego prawa weta wobec wyboru dokonanego przez inny organ konstytucyjny. Nie oznacza to jednak, że po głosowaniu parlamentarnym państwo powinno świadomie ignorować ujawnienie poważnej przeszkody prawnej dotyczącej osoby wybranej. System musi przewidywać procedurę pozwalającą taką sytuację rozstrzygnąć według prawa, a nie według politycznej oceny zainteresowanych organów.
W ocenie Stowarzyszenia obecny kryzys pokazuje przede wszystkim brak wystarczająco precyzyjnych reguł. Konflikt pomiędzy organami państwa nie powinien być rozstrzygany przez zwiększenie swobody politycznej jednego z nich. Powinien prowadzić do ustanowienia takich reguł, aby analogiczny konflikt w przyszłości był rozstrzygany przez prawo.
Z tego względu Stowarzyszenie zwraca się do Komisji Weneckiej o uwzględnienie w prowadzonych pracach nie tylko sytuacji osób wybranych 13 marca 2026 r., lecz całego procesu kreacyjnego, który doprowadził do ich wyboru, w tym zarzutów poddanych obecnie kontroli Trybunału Konstytucyjnego w sprawie Ts 161/26 oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Skwarzyński przeciwko Polsce, nr 27956/26.
Istnienie tych postępowań jest istotne ustrojowo. Oznacza bowiem, że państwo posiada właściwe organy, przed którymi podniesione zostały zarzuty dotyczące legalności marcowej procedury i które powinny mieć realną możliwość ich zbadania. Komisja Wenecka nie musi przesądzać, czy zarzuty te są zasadne. Powinna jednak uwzględnić ich istnienie i unikać rekomendowania rozwiązania, które faktycznie uczyniłoby wynik tych postępowań bezprzedmiotowym przed ich zakończeniem.
Stowarzyszenie proponuje zatem, aby Komisja potraktowała wydarzenia z marca 2026 r. jako materiał pozwalający sformułować standard na przyszłość: ustawową i transparentną procedurę; rzeczywistą ocenę kwalifikacji; indywidualizację każdego wyboru i kadencji; odpowiedni czas na weryfikację kandydatów; równe traktowanie wszystkich kandydatur; mechanizm wyjaśniania poważnych wątpliwości prawnych; pluralizm instytucjonalny oraz rozwiązania ograniczające możliwość politycznego przejęcia Trybunału przez każdą kolejną większość.
Celem takiego standardu nie powinno być ustalenie, kto powinien zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Jego celem powinno być stworzenie systemu, w którym pytanie to rozstrzygane jest według uprzednio ustanowionych reguł, a nie według zasady „Teraz My”. Tylko taki model może stopniowo odbudować autorytet sądownictwa konstytucyjnego i zagwarantować, że Trybunał będzie postrzegany jako organ Rzeczypospolitej, a nie jako instytucja kolejnych większości parlamentarnych.
Stanowisko Stowarzyszenia wobec opinii Komisji Weneckiej CDL-AD(2024)035
Stowarzyszenie uważa, że przedstawione wyżej postulaty pozostają w zasadniczej zgodności z aksjologią opinii Komisji Weneckiej CDL-AD(2024)035, wymagają jednak jej rozwinięcia w świetle doświadczeń procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego przeprowadzonej w marcu 2026 r. Opinia z 2024 r. została wydana w innym stanie faktycznym i dotyczyła projektowanych rozwiązań prawnych. Marcowa procedura z 2026 r. pozwala natomiast zweryfikować praktycznie, czy zidentyfikowane przez Komisję zagrożenia zostały rzeczywiście usunięte.
Po pierwsze, szczególnego znaczenia nabiera pkt 44 opinii CDL-AD(2024)035. Komisja uznała tam zapobieganie nadmiernemu wpływowi na powoływanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego za jeden z podstawowych celów reformy i wskazała, że zasadnicze reguły dotyczące powoływania oraz odwoływania sędziów konstytucyjnych powinny być określone na poziomie konstytucyjnym lub ustawowym, przy czym regulacja konstytucyjna lepiej chroni je przed ingerencją aktualnej większości politycznej.
Stowarzyszenie podziela ten kierunek rozumowania, lecz zwraca uwagę na jego dalszą konsekwencję. Nie wystarcza ustawowe określenie wyłącznie większości wymaganej do dokonania wyboru. Ochrona przed arbitralnością wymaga również normatywnego uregulowania istotnych etapów poprzedzających głosowanie: terminów zgłaszania kandydatur, wymaganych dokumentów, sposobu weryfikacji kwalifikacji, czasu na przeprowadzenie tej weryfikacji, publicznego wysłuchania, sposobu przedstawienia Sejmowi wyników oceny kandydatów oraz jednakowych zasad traktowania wszystkich osób dopuszczonych do procedury. Komisja sama zauważyła, że obecna Konstytucja ogranicza się zasadniczo do wskazania Sejmu jako organu wyborczego, podczas gdy obowiązujące rozwiązania pozostawiają warunki wyboru w znacznym zakresie Regulaminowi Sejmu. W ocenie Stowarzyszenia doświadczenie marca 2026 r. potwierdza, że właśnie ta część procesu kreacyjnego wymaga dalszego uregulowania.
Po drugie, szczególnego znaczenia nabierają pkt 45–47 opinii. Komisja pozytywnie oceniła wprowadzenie większości trzech piątych, ponieważ rozwiązanie takie wymusza poparcie wykraczające poza jedną większość parlamentarną i może służyć depolityzacji wyboru. Jednocześnie Komisja uznała, że większość kwalifikowana musi zostać połączona z rzeczywistym mechanizmem antyimpasowym. Samo ponowienie procedury nie zostało uznane za wystarczające. Komisja wskazała nawet możliwość zastosowania większości dwóch trzecich jako zasady i trzech piątych jako mechanizmu antyimpasowego, a także przypomniała wcześniejszą propozycję udziału różnych władz państwowych w kształtowaniu składu Trybunału.
Stowarzyszenie uważa tę część opinii za szczególnie istotną dla obecnej sytuacji. Mechanizm wyborczy powinien być skonstruowany tak, aby zarówno większość, jak i opozycja miały interes w poszukiwaniu kandydatów akceptowalnych ponad bieżącym podziałem politycznym. Mechanizm antyimpasowy nie może natomiast polegać na prostym oczekiwaniu do chwili, w której większość kwalifikowana zostanie zastąpiona większością pozwalającą aktualnej koalicji wybrać własnych kandydatów. Taki mechanizm jedynie odraczałby zastosowanie zasady „winner takes all”, zamiast ją eliminować.
Po trzecie, pkt 47 opinii ma znaczenie również dla oceny ustrojowego pluralizmu. Komisja przypomniała możliwość systemu, w którym po jednej trzeciej sędziów konstytucyjnych wybierają Prezydent, Sejm i sądownictwo. Stowarzyszenie nie przesądza, że rozwiązanie to powinno zostać w Polsce przyjęte. Istotna jest jednak zasada stojąca za tą propozycją: skład sądu konstytucyjnego nie powinien być prostym odzwierciedleniem woli jednej większości parlamentarnej.
Po czwarte, pkt 48 opinii pozostaje bezpośrednio relewantny dla późniejszego wyboru Macieja Berka. Komisja pozytywnie oceniła czteroletni okres niepołączalności obejmujący między innymi osoby, które wcześniej były członkami Rady Ministrów, sekretarzami lub podsekretarzami stanu. Komisja wyraźnie wskazała, że chociaż taki okres karencji nie stanowi jednolitego standardu europejskiego, to w konkretnym polskim kontekście jest rozwiązaniem uzasadnionym ze względu na potrzebę ochrony postrzeganej bezstronności Trybunału.
Stowarzyszenie uważa, że argument ten powinien zostać uwzględniony przy ocenie bezpośredniego przechodzenia osoby z wykonywania polityki rządu do sprawowania funkcji sędziego konstytucyjnego. Nie oznacza to automatycznego zakwestionowania niezależności konkretnej osoby. Oznacza natomiast, że sama Komisja Wenecka zidentyfikowała w polskim kontekście ustrojowym szczególne ryzyko związane z bezpośrednim przechodzeniem z wysokich funkcji politycznych do Trybunału Konstytucyjnego i uznała czteroletni okres karencji za rozwiązanie racjonalne.
Po piąte, pkt 49 opinii zasługuje na szczególne podkreślenie. Komisja pozytywnie oceniła rozszerzenie kręgu podmiotów uprawnionych do przedstawiania kandydatów poza sam Sejm i jego Prezydium, wskazując między innymi Prezydenta, środowiska sądowe i organy samorządów zawodów prawniczych. Uzasadnieniem było zwiększenie różnorodności kandydatur oraz ułatwienie osiągnięcia porozumienia pomiędzy różnymi siłami politycznymi.
W ocenie Stowarzyszenia jest to argument bezpośrednio wspierający przedstawioną wyżej koncepcję pluralizmu. Pluralizm nie oznacza przydzielania miejsc partiom. Polega między innymi na stworzeniu realnej możliwości pojawienia się kandydatów spoza bezpośredniego zaplecza partii politycznych i na zagwarantowaniu, że kandydatura taka, jeżeli zostanie prawidłowo zgłoszona i pozytywnie przejdzie merytoryczny etap oceny, będzie następnie traktowana według takich samych reguł jak kandydatury politycznie preferowane.
Po szóste, pkt 50 opinii wskazuje na możliwość wykorzystania wysłuchania kandydatów jako instrumentu służącego depolityzacji procesu. Komisja odnosiła się wprawdzie do opiniowania przez Krajową Radę Sądownictwa, jednak istotna jest zasada: dodatkowa, merytoryczna ocena kandydata może służyć depolityzacji, nawet jeżeli nie wiąże ostatecznie Sejmu.
Z tego właśnie względu Stowarzyszenie ponownie zwraca się do Komisji Weneckiej o zapoznanie się z pełnym protokołem i zapisem posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nr 141 z 12 marca 2026 r. Wysłuchanie nie może być traktowane jako pozbawiony znaczenia rytuał poprzedzający decyzję polityczną. Jeżeli państwo organizuje merytoryczną ocenę kandydatów, jej przebieg powinien stanowić rzeczywisty element procesu decyzyjnego. Marcowa procedura pozwala Komisji ocenić nie tylko formalne reguły, lecz również ich funkcjonowanie w praktyce.
Po siódme, pkt 51–53 potwierdzają, że zarówno większość kwalifikowana, jak i mechanizm antyimpasowy powinny posiadać odpowiednio wysoką rangę normatywną. Komisja trafnie zwróciła uwagę na ryzyko pozostawienia tych kwestii zwykłemu ustawodawcy, który może następnie zmienić reguły stosownie do potrzeb aktualnej większości. Z perspektywy Stowarzyszenia argument ten należy rozszerzyć także na inne fundamentalne elementy procesu nominacyjnego. Reguły gry muszą być ustalone przed rozpoczęciem konkretnej procedury i nie mogą zależeć od tego, kto jest kandydatem ani która większość dokonuje wyboru.
Po ósme, szczególnego znaczenia nabierają pkt 69–73 końcowej części opinii. Komisja wyraźnie stwierdziła, że przywracanie praworządności oznacza odrzucenie logiki „winner takes all”, zgodnie z którą zwycięzca wyborów może rządzić bez uwzględniania praw i uzasadnionych oczekiwań mniejszości. Jest to w istocie ten sam problem, który Stowarzyszenie określa w niniejszym stanowisku mianem polityki „Teraz My”.
W ocenie Stowarzyszenia nie można znaleźć mocniejszego uzasadnienia dla jednakowego standardu wobec kolejnych większości. Zasada „winner takes all” nie staje się dopuszczalna dlatego, że nowa większość deklaruje naprawianie szkód wyrządzonych przez poprzedników. Jeżeli istotą przywrócenia praworządności jest odrzucenie tej zasady, musi ona zostać odrzucona również przez tych, którzy praworządność przywracają.
Po dziewiąte, pkt 71 opinii jest szczególnie istotny dla zasady ciągłości i indywidualizacji kadencji. Komisja nie zaakceptowała koncepcji całkowitego odnowienia składu Trybunału, podkreślając nieusuwalność prawidłowo powołanych sędziów oraz zagrożenie, że jedna większość mogłaby jednorazowo obsadzić cały Trybunał. Komisja wskazała zarazem korzyść wynikającą z rozłożenia nominacji w czasie.
Argument ten odpowiada ustrojowej funkcji indywidualnej dziewięcioletniej kadencji sędziego TK. Jej znaczenie nie sprowadza się do osobistej gwarancji sędziego. Rozłożenie kadencji w czasie chroni Trybunał przed jednorazową zmianą jego całego lub zasadniczego składu przez jedną większość polityczną. Z tego względu każde stanowisko powinno być związane z konkretnym wakatem i konkretną indywidualną kadencją, a państwo nie powinno dopuszczać do celowego kumulowania wakatów po to, aby następnie jedna większość mogła dokonać zbiorczej wymiany znacznej części Trybunału.
Po dziesiąte, pkt 72 opinii pokazuje konsekwencję zasady proporcjonalności i pewności prawa. Nawet w sytuacji, w której istnieje wiążące orzeczenie ETPCz stwierdzające wadliwość powołania sędziego, Komisja odrzuciła automatyzm polegający na ustawowym unicestwieniu wszystkich orzeczeń wydanych z jego udziałem. Wymagała rozwiązania bardziej zindywidualizowanego i uwzględniającego bezpieczeństwo prawne.
Ta sama logika powinna działać na wcześniejszym etapie procesu kreacyjnego. Skoro nawet naprawienie stwierdzonego naruszenia nie może następować przez automatyzm nieuwzględniający konkurujących wartości konstytucyjnych, tym bardziej nie powinno się tworzyć nieodwracalnego skutku ustrojowego w sytuacji, gdy legalność procedury wyborczej pozostaje przedmiotem nierozstrzygniętych postępowań.
W tym kontekście Stowarzyszenie zwraca uwagę, że procedura z marca 2026 r. jest obecnie przedmiotem postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie Ts 161/26 oraz przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w sprawie Skwarzyński przeciwko Polsce, nr 27956/26. Nie jest zatem prawidłowe traktowanie wszystkich zagadnień prawnych dotyczących marcowego wyboru jako już rozstrzygniętych. Istnieją właściwe organy sądowe zaangażowane w ich wyjaśnienie i powinny mieć możliwość rzeczywistego wykonania swojej funkcji.
Po jedenaste, istotny jest pkt 67 opinii, w którym Komisja przestrzegła przed działaniami prowadzącymi do faktycznego sparaliżowania Trybunału po to, aby następnie uzyskać możliwość zmiany kierunku jego orzecznictwa przez obsadzenie odpowiedniej liczby wakatów. Komisja podkreśliła obowiązek lojalnej współpracy pomiędzy organami konstytucyjnymi oraz konieczność działania w ramach obowiązujących reguł nawet wtedy, gdy reguły te utrudniają realizację politycznego celu.
Stowarzyszenie uważa tę zasadę za fundamentalną. Nie można ani blokować funkcjonowania Trybunału po to, aby przejąć jego skład, ani przyspieszać obsadzania skumulowanych wakatów w sposób umożliwiający jednorazowe ukształtowanie jego znacznej części. Obie praktyki są różnymi przejawami tego samego problemu: traktowania składu sądu konstytucyjnego jako instrumentu pozwalającego zmienić kierunek jego działalności.
W konsekwencji wydarzenia z marca 2026 r. nie podważają podstawowych założeń CDL-AD(2024)035. Przeciwnie – pokazują potrzebę ich konsekwentnego zastosowania również wobec aktualnej większości. Komisja sama sformułowała zasadę, według której odbudowa praworządności wymaga odejścia od logiki „winner takes all”. Stowarzyszenie zwraca się o zastosowanie tej zasady symetrycznie, bez względu na polityczną identyfikację większości, która w danym momencie posiada możliwość kształtowania składu Trybunału Konstytucyjnego.
w imieniu
STOWARZYSZENIA
VERITAS ET IUS
W SŁUŻBIE NARODOWI
Prezes Zarządu
Piotr Schab
