w sprawie ustawowych gwarancji wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, roli Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przy odbieraniu ślubowania oraz innych nominacji sędziowskich. Przedmiot stanowiska. Pismo przedstawia materiał faktyczny i prawny (w polskiej wersji językowej).
ADWOKAT dr MICHAŁ SKWARZYŃSKI
Kancelaria Adwokacka
ul. Narutowicza 27/6, 20-004 Lublin www.adw.org.pl
tel. 600-500-885 mail: michal.skwarzynski@gmail.com
nr konta w Pekao SA: 92 1950 0001 2006 0403 3653 0002
Lublin, 29 września 2026 roku
Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo (Komisja Wenecka Rady Europy)
Pani Marta Cartabia Prezes Komisji Weneckiej
za pośrednictwem Pani Simony Granata-Menghini
Dyrektor i Sekretarz Komisji Weneckiej
Council of Europe
Avenue de l’Europe F-67075 Strasbourg Cedex, France
STANOWISKO INFORMACYJNO-PRAWNE
w sprawie ustawowych gwarancji wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, roli Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej przy odbieraniu ślubowania oraz innych nominacji sędziowskich
Przedmiot stanowiska. Pismo przedstawia materiał faktyczny i prawny istotny dla opinii nr 1294/2026, dotyczącej kompetencji Prezydenta w kontekście ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i innych nominacji sędziowskich. Nie jest skargą indywidualną do Komisji Weneckiej. Indywidualny przebieg mojej kandydatury służy jako udokumentowane studium działania procedury, której wady mają znaczenie systemowe.
I. Wnioski kierowane do Komisji Weneckiej
Zwracam się o przyjęcie niniejszego stanowiska i wykorzystanie go przy opracowaniu opinii nr 1294/2026. Według oficjalnego wykazu spraw w toku, sprawdzonego na dzień 29 września 2026 r., jest to jedyna aktualnie prowadzona przez Komisję Wenecką opinia odnosząca się bezpośrednio do Polski. Jeżeli jednak przedstawione zagadnienia zostaną wyodrębnione w opinii uzupełniającej albo w innym bezpośrednio powiązanym postępowaniu dotyczącym Trybunału Konstytucyjnego lub nominacji sędziowskich w Polsce, proszę — w granicach zasad proceduralnych Komisji — o potraktowanie tego pisma także jako materiału do takiej analizy.
W szczególności zwracam się o:
- ocenę kompetencji Prezydenta do odebrania ślubowania nie w oderwaniu, lecz łącznie z jakością, legalnością i weryfikowalnością poprzedzającej tę czynność procedury sejmowej;
- uzyskanie od Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i zapoznanie się z pełnym protokołem lub transkrypcją posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nr 141 z 12 marca 2026 r., a także — w miarę możliwości — z pełnym nagraniem tego posiedzenia oraz stenogramem posiedzenia plenarnego z 13 marca 2026 r.;
- . uwzględnienie, że wysłuchanie kandydatów zakończyło się późnym wieczorem, a głosowanie odbyło się już następnego dnia, przez co ustne sprawozdanie Komisji na posiedzeniu plenarnym miało szczególne znaczenie informacyjne; pominięcie w nim mojej kandydatury, mimo pozytywnej opinii Komisji, nie było neutralną omyłką, lecz mogło ograniczyć wiedzę całej Izby o kandydacie społecznym popartym przez opozycję, który przeszedł merytoryczną ocenę Komisji;
- . stwierdzenie potrzeby ustawowego, transparentnego, równego i niearbitralnego uregulowania całej procedury wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w tym terminów, dokumentów, weryfikacji wymogów, wysłuchania, treści opinii Komisji, prezentacji na forum Sejmu, powiązania kandydatur z konkretnymi wakatami oraz środków ochrony;
- rekomendowanie mechanizmu zapewniającego pluralizm i szeroką reprezentatywność sądu konstytucyjnego, w szczególności kwalifikowanej większości połączonej z odpowiednio skonstruowanym mechanizmem przeciwdziałania impasowi;
- uznanie, że Prezydent może pełnić funkcję zwornika bezpieczeństwa ustrojowego: nie politycznego organu ponownej selekcji kandydatów, ale ostatniego konstytucyjnego zabezpieczenia przed nieodwracalnym objęciem urzędu w razie konkretnych, obiektywnych i poważnych wątpliwości co do legalności wyboru, spełnienia warunków albo bezpieczeństwa państwa;
- jednoczesne wyznaczenie ścisłych granic tej roli: wstrzymanie odebrania ślubowania powinno być wyjątkowe, oparte na możliwych do wskazania faktach i normach, uzasadnione, proporcjonalne, ograniczone do czasu koniecznego dla weryfikacji oraz poddane szybkiej kontroli prawnej;
- uwzględnienie znaczenia równoległych postępowań Skwarzyński przeciwko Polsce, skarga nr 27956/26, oraz Dziurda i inni przeciwko Polsce, skarga nr 17392/26, w tym konieczności ochrony status quo i praw wszystkich uczestników tej samej procedury bez przesądzania meritum na podstawie środka tymczasowego;
- uwzględnienie późniejszego wyboru Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego jako dalszego przykładu potrzeby obiektywnych reguł weryfikacji kwalifikacji, niezależności i konfliktów instytucjonalnych;
- sformułowanie standardu wspólnego dla każdej większości parlamentarnej i każdego Prezydenta, niezależnie od ich barw politycznych, tak aby prawo nie legitymizowało polityki «Teraz My».
II. Zakres aktualnej analizy Komisji Weneckiej i właściwy charakter niniejszego pisma
Oficjalna strona Komisji Weneckiej identyfikuje sprawę nr 1294/2026 jako opinię w sprawie kompetencji Prezydenta w kontekście odbierania ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego i innych nominacji sędziowskich. Wniosek pochodzi od przewodniczącej Komisji Monitorującej Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Komisja przeprowadziła 15 i 17 września 2026 r. spotkania online między innymi z
Kancelarią Prezydenta, przedstawicielami większości i opozycji parlamentarnej,
Ministerstwem Sprawiedliwości, Trybunałem Konstytucyjnym, Krajową Radą Sądownictwa, Rzecznikiem Praw Obywatelskich, organizacjami społecznymi i samorządami zawodowymi. Projekt ma być rozpatrywany na sesji plenarnej 9–10 października 2026 r.
Zakres opinii nie pozwala analizować aktu odebrania ślubowania jako odizolowanej czynności ceremonialnej. Jeżeli prawo poprzedzającej procedury nie zapewnia ustawowej weryfikacji najważniejszych warunków, nie wyjaśnia poważnych informacji o kandydacie, nie zapewnia równej prezentacji kandydatur i pozwala jednej większości skumulować wiele wakatów, pytanie o rolę Prezydenta staje się pytaniem o konstytucyjny bezpiecznik. Gdy natomiast procedura sejmowa jest legalna, przejrzysta, pluralistyczna i poddawalna kontroli, zakres dopuszczalnej ingerencji Prezydenta odpowiednio się zawęża. Oba poziomy tworzą jeden system naczyń połączonych.
Komisja Wenecka wyraźnie informuje, że nie rozpoznaje skarg indywidualnych. Dlatego nie zwracam się o stwierdzenie naruszenia moich praw ani o zmianę wyniku głosowania. Przedstawiam własny przypadek jako udokumentowany test funkcjonowania reguł: kandydat spoza uzgodnionej puli większości parlamentarnej, zgłoszony przez posłów opozycji, wziął udział w tym samym wysłuchaniu, uzyskał pozytywną opinię Komisji, po czym został pominięty w ustnym sprawozdaniu Komisji przedstawionym całej Izbie. Taki przypadek ujawnia lukę systemową dokładniej niż abstrakcyjny opis.
III. Chronologia procedury z 12–13 marca 2026 r.
Na posiedzeniu nr 141 Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka 12 marca 2026 r. rozpatrywano osiem kandydatur na sześć stanowisk sędziowskich. Siedmiu kandydatów było obecnych. Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 17.05 i zakończyło około godz. 21.35. W stenogramie odnotowano, że kandydaci zostali zawiadomieni pocztą elektroniczną na niecałe 24 godziny przed posiedzeniem, zaś organizacje społeczne, które wcześniej zgłosiły chęć udziału, otrzymały informację o dopuszczeniu ich do posiedzenia około 40 minut przed jego rozpoczęciem. Wniosek o odroczenie posiedzenia został odrzucony. Mimo tych warunków odbyło się wielogodzinne, merytoryczne wysłuchanie. Kandydaci odpowiadali na pytania dotyczące rozumienia Konstytucji, statusu Trybunału, niezależności, relacji z prawem europejskim, kadencji i wakatów. Sam przebieg odpowiedzi różnicował kandydatów i pokazywał, czy deklarowane kwalifikacje przekładają się na zdolność rozpoznawania konkretnych problemów ustrojowych. Dlatego pełny protokół nie może być zastąpiony samą uchwałą Komisji ani skróconym komunikatem.
Moja kandydatura została zgłoszona przez grupę posłów opozycji jako kandydatura społeczna. Uczestniczyłem w wysłuchaniu, odpowiedziałem na pytania, przedstawiłem stanowisko w sprawie indywidualnego charakteru dziewięcioletnich kadencji, konieczności terminowego obsadzania wakatów, pluralizmu i potrzeby wyboru kandydatów zdolnych uzyskać szerokie poparcie. Komisja zaopiniowała moją kandydaturę pozytywnie.
Następnego dnia, 13 marca 2026 r., na posiedzeniu plenarnym poseł wnioskodawca przedstawił moją kandydaturę. Następnie poseł sprawozdawca, relacjonując stanowisko Komisji, wyliczył kandydatury pozytywnie zaopiniowane, lecz pominął moje nazwisko.
Jednocześnie wymienił kandydata ocenionego negatywnie. Dopiero bezpośrednio przed głosowaniami Marszałek Sejmu podał pełną listę osób pozytywnie zaopiniowanych, w tym moje nazwisko. Głosowanie nad moją kandydaturą odbyło się o godz. 13.37. Uzyskałem 172 głosy za, 253 przeciw i 4 głosy wstrzymujące się, a więc nie zostałem wybrany.
Nie twierdzę zatem, że kandydatura nie została w ogóle przedstawiona, nie była przedmiotem głosowania albo że Marszałek podał nieprawdziwą listę. Zarzut jest węższy, ale poważniejszy ustrojowo: sprawozdawca Komisji nie przekazał całej Izbie pełnej informacji o treści opinii organu, który kilka godzin wcześniej zakończył merytoryczne badanie kandydatów.
IV. Informacyjny skutek pominięcia pozytywnej opinii o kandydacie społecznym
Istotą tego zarzutu nie jest formalizm dotyczący kolejności nazwisk. Komisja zakończyła obrady późnym wieczorem, po ponad czterech godzinach przesłuchania. Głosowanie plenarne odbyło się już następnego dnia wczesnym popołudniem. Pomiędzy zakończeniem wysłuchania a głosowaniem upłynęło około szesnastu godzin, obejmujących noc. Nie istniały realne warunki, aby każdy z 460 posłów samodzielnie zapoznał się z całym protokołem, nagraniem, odpowiedziami kandydatów i przebiegiem głosowań Komisji.
W tych okolicznościach ustne sprawozdanie Komisji miało funkcję konstytutywną dla świadomej debaty plenarnej. Było jedynym wspólnym komunikatem przedstawianym całej Izbie, którego naturalnym zadaniem było syntetyczne i wierne przekazanie, jakie kandydatury przeszły ocenę Komisji. W szczególności tylko ono mogło unaocznić wszystkim posłom politycznie i ustrojowo doniosłą okoliczność: kandydat społeczny, zgłoszony przez opozycję i nienależący do puli kandydatów uzgodnionych przez większość, uzyskał pozytywną opinię Komisji po publicznym wysłuchaniu.
Ta informacja mogła otworzyć inną debatę. Posłowie mogli zapytać, dlaczego kandydat popierany przez opozycję został pozytywnie oceniony przez Komisję; mogli odnieść się do jego odpowiedzi, zażądać szerszego przedstawienia argumentów albo rozważyć go jako kandydata kompromisowego. Sama wiadomość o przełamaniu politycznego podziału na etapie Komisji mogła osłabić założenie, że głosowanie ma polegać wyłącznie na zatwierdzeniu kandydatów własnego obozu. Nie można dziś dowieść, że wynik na pewno byłby inny. Standard rzetelnej procedury nie wymaga jednak wykazania pewności odmiennego wyniku; wystarcza, że wada odebrała Izbie informację racjonalnie zdolną wpłynąć na zakres debaty i sposób głosowania.
Późniejsze odczytanie przez Marszałka pełnej listy pozytywnych opinii, już przy przechodzeniu do kolejnych głosowań, nie przywróciło utraconej funkcji sprawozdania. Informacja podana w fazie technicznego zarządzania głosowaniem nie jest równoważna przedstawieniu wyniku prac Komisji w czasie przeznaczonym na jego ocenę i dyskusję. Również wcześniejsza prezentacja życiorysu przez posła wnioskodawcę nie zastępowała wiadomości, że kandydat uzyskał ponadpolityczną legitymację wynikającą z pozytywnej opinii Komisji. Życiorys wyraża stanowisko zgłaszających; opinia Komisji jest wynikiem parlamentarnego badania.
Brak ustawowej regulacji minimalnej treści sprawozdania, obowiązku równego przedstawienia wszystkich kandydatur oraz skutków nierzetelnego sprawozdania pozwala, by wynik merytorycznego wysłuchania został zdeformowany na ostatnim etapie komunikacji z organem dokonującym wyboru. Narusza to równość dostępu do służby publicznej, przejrzystość, zasadę zaufania do państwa oraz wymóg świadomego wykonywania konstytucyjnej kompetencji przez Sejm.
V. Brak ustawowej i weryfikowalnej procedury wyboru
Konstytucja stanowi, że Trybunał Konstytucyjny składa się z piętnastu sędziów wybieranych indywidualnie przez Sejm na dziewięć lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego dodaje wymóg spełnienia warunków niezbędnych do pełnienia urzędu sędziego Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego. Materialne wymagania istnieją. Problem polega na tym, że ustawodawca nie stworzył procedury, która nakazywałaby je przed wyborem jednolicie i wiarygodnie wykazać.
Art. 2 ust. 2 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego odsyła szczegółowe wymagania dotyczące wniosku i tryb postępowania do Regulaminu Sejmu. Art. 30 ust. 2 Regulaminu wymaga dołączenia do wniosku uzasadnienia, danych o kandydacie i jego zgody na kandydowanie. Na poziomie ogólnej reguły jest to zasadniczo jedyne oświadczenie pochodzące od kandydata. Przepisy nie ustanawiają jednolitego katalogu dokumentów ani złożonych pod rygorem odpowiedzialności oświadczeń potwierdzających w szczególności wyższe wykształcenie prawnicze, wymagany staż, pełnię praw publicznych, niekaralność, nieskazitelność charakteru, brak przeszkód ustawowych, konflikty interesów, zobowiązania wobec podmiotów zagranicznych lub inne zagrożenia dla niezależności i bezpieczeństwa.
Nie oznacza to, że Sejm może zgodnie z prawem powołać osobę bez wykształcenia prawniczego. Oznacza natomiast, że obecna procedura nie zawiera dostatecznego, jednolitego i uprzedniego mechanizmu, który miałby takiemu wyborowi zapobiec i pozostawić audytowalny ślad weryfikacji. W skrajnym wariancie Sejm mógłby faktycznie podjąć uchwałę wobec osoby niespełniającej warunków, a wada ujawniłaby się dopiero po głosowaniu lub po objęciu urzędu. Wysokość ryzyka należy oceniać nie tylko według jego prawdopodobieństwa, lecz także według nieodwracalności skutków. Sędzia Trybunału otrzymuje dziewięcioletnią kadencję i uczestniczy w wydawaniu ostatecznych, powszechnie obowiązujących orzeczeń.
Ten sam brak dotyczy bezpieczeństwa państwa. Przepisy nie przewidują standardowej procedury pozwalającej wykluczyć, przed wyborem, poważne zależności lub działanie na rzecz obcego wywiadu. Nie twierdzę, że którakolwiek z osób wybranych 13 marca 2026 r. była szpiegiem. Wskazuję graniczny, lecz ustrojowo racjonalny test jakości regulacji: czy system potrafiłby w sposób prawny, poufny tam, gdzie to konieczne, i kontrolowalny ustalić taką okoliczność przed objęciem urzędu. Obecny system nie daje dostatecznie jasnej odpowiedzi.
Regulacja powinna określać co najmniej: katalog dokumentów i oświadczeń, organy weryfikujące, sposób pozyskiwania informacji z rejestrów, możliwość wyjaśnienia rozbieżności przez kandydata, zasady ochrony informacji wrażliwych, zakres jawności wyniku sprawdzenia, odpowiedzialność za fałszywe oświadczenie, sposób postępowania po ujawnieniu nowej informacji oraz środek pozwalający czasowo zachować status quo. Tak zasadnicza materia nie może zależeć od doraźnej praktyki Prezydium Sejmu, komisji lub klubów.
VI. Wątek procedury „Niebieskie Karty” jako test braku mechanizmu wyjaśniającego
Podczas debaty plenarnej 13 marca 2026 r. poseł Witold Tumanowicz oświadczył, że docierają niepokojące informacje dotyczące co najmniej jednego kandydata, i zapytał, czy wszyscy spełniają wymóg nieposzlakowanej opinii oraz czy sprawdzono, że nie prowadzono wobec nich procedury „Niebieskie Karty”. Było to pytanie i parlamentarna informacja o wątpliwości, a nie dowód, że konkretna osoba dopuściła się przemocy. Wszczęcie procedury „Niebieskie Karty” nie jest wyrokiem karnym ani prawomocnym ustaleniem odpowiedzialności.
Właśnie dlatego przypadek ten powinien zostać wyeksponowany jako dowód luki proceduralnej. W chwili zgłoszenia poważnej informacji system powinien uruchomić z góry określony tryb: ustalić, czy informacja dotyczy któregokolwiek kandydata; rozróżnić fakt prowadzenia procedury od oceny zachowania; zapewnić kandydatowi prawo do wyjaśnienia; ochronić dane osób trzecich i domniemanych pokrzywdzonych; przekazać organowi wybierającemu zweryfikowany wynik, nie zaś pogłoskę. Tymczasem głosowanie następowało bez widocznego, ustawowego mechanizmu takiej weryfikacji.
Dla sądu konstytucyjnego wymaganie nieposzlakowanej opinii nie może być ani pustą deklaracją, ani narzędziem insynuacji. Brak procedury szkodzi obu stronom: może dopuścić do urzędu osobę niespełniającą standardu albo bezpodstawnie zniszczyć reputację kandydata. Ustawowy tryb weryfikacji chroni jednocześnie wiarygodność instytucji, prawa kandydatów i prawa potencjalnych pokrzywdzonych.
VII. Ochrona danych osobowych: państwo przetwarza dane bez pełnej procedury, a zarazem nie pozyskuje danych koniecznych
Procedura wyborcza wymaga gromadzenia, analizowania, publikowania i przechowywania danych kandydatów. Dotyczy to nie tylko życiorysów zawodowych, lecz także informacji o poglądach prawnych, aktywności publicznej, przynależności, konfliktach interesów i okolicznościach mogących dotykać życia prywatnego. Art. 51 Konstytucji wymaga, aby zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji przez władze publiczne określała ustawa. RODO wymaga jasnej podstawy, celu, proporcjonalności, minimalizacji i odpowiednich zabezpieczeń.
Ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie określa jednak katalogu danych, celu i etapów ich przetwarzania, okresu przechowywania, zasad publikacji, dostępu, korekty, ochrony danych szczególnych kategorii ani losu informacji o osobach rozważanych jako potencjalni kandydaci, lecz ostatecznie niezgłoszonych. Kandydat składa zgodę na kandydowanie, ale nie składa odrębnego, ustandaryzowanego oświadczenia dotyczącego zakresu publikacji danych i nie otrzymuje ustawowo opisanej informacji o całym cyklu ich przetwarzania.
Nie twierdzę, że zgoda w rozumieniu RODO musi być podstawą przetwarzania przez Sejm; podstawą może być obowiązek prawny albo zadanie publiczne. Właśnie wtedy prawo powinno jednak jasno wyznaczać zakres, cel i zabezpieczenia. Zgoda na kandydowanie nie może zastąpić ustawowej podstawy przetwarzania. Powstaje paradoks: państwo ujawnia i ocenia rozległe dane kandydata bez pełnej regulacji ochronnej, a jednocześnie nie wymaga zestandaryzowanych oświadczeń i dowodów co do elementarnych warunków objęcia urzędu.
VIII. Indywidualny charakter kadencji, kumulacja wakatów i ryzyko zawłaszczenia instytucji
Art. 194 ust. 1 Konstytucji nakazuje wybierać sędziów indywidualnie na dziewięć lat. W 2026 r. doszło do jednego postępowania obejmującego sześć wakatów. Kandydatury poddano odrębnym, następującym po sobie głosowaniom, dlatego nie przedstawiam tej procedury jako jednego głosowania blokowego. Wada polega na czym innym: kandydatur nie powiązano uprzednio i jednoznacznie z konkretnymi wakatami, ich datami i indywidualnymi kadencjami, a wieloletnie nieobsadzanie miejsc skumulowało zdolność jednej większości do ukształtowania znacznej części składu Trybunału.
Kadencja indywidualna nie jest technicznym określeniem długości urzędowania. Jest mechanizmem rozłożenia w czasie zmian składu, ograniczającym możliwość jednorazowego przejęcia organu przez zwycięzcę wyborów. Celowe lub tolerowane kumulowanie wakatów, a następnie obsadzanie ich w jednym politycznym momencie, osłabia tę funkcję. Każdy wakat powinien zostać opisany i obsadzony w terminie, a kandydat powinien wiedzieć, do którego konkretnego urzędu kandyduje.
W przeciwnym razie powstaje mechanizm polityki «Teraz My»: poprzednia większość obsadzała sąd swoimi kandydatami, więc nowa większość uważa się za uprawnioną do obsadzenia skumulowanych miejsc własnym pakietem. Zmiana aktorów nie naprawia reguły. Standard konstytucyjny musi działać tak samo, gdy większość ma poglądy zgodne z moimi, jak i wtedy, gdy jest im przeciwna.
IX. Pluralizm i reprezentatywność organu konstytucyjnego
Trybunał Konstytucyjny nie jest delegacją klubów parlamentarnych i jego sędziowie po wyborze nie mogą reprezentować partii. Nie wynika z tego jednak, że procedura może ignorować pluralizm społeczeństwa i Sejmu. Rzeczpospolita jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, a sąd konstytucyjny powinien być zdolny uzyskać zaufanie także tych, którzy nie popierają aktualnej większości. Reprezentatywność w znaczeniu ustrojowym oznacza różnorodność dróg zawodowych, szkół prawniczych, doświadczeń i wrażliwości konstytucyjnych, przy zachowaniu pełnej niezależności każdego sędziego.
Komisja Wenecka w opinii z 2024 r. ponowiła rekomendację dotyczącą kwalifikowanej większości przy wyborze sędziów Trybunału, połączonej ze skutecznym mechanizmem przeciwdziałania impasowi. Rozwiązanie takie wymusza poszukiwanie kandydatów zdolnych przekroczyć granicę jednej koalicji. Moja kandydatura pokazała, że merytoryczne wysłuchanie może prowadzić do wyniku wykraczającego poza pochodzenie zgłoszenia: mimo poparcia opozycji uzyskała pozytywną opinię Komisji. Tym większe znaczenie miało wierne przekazanie tego faktu całej Izbie.
Mechanizm antyimpasowy nie może nagradzać strony, która celowo odmawia rozmowy albo kumuluje wakaty. Powinien obejmować obowiązkowe i jawne etapy negocjacji, powtórzone wysłuchanie, uzasadnienie odrzucenia kandydatów, ewentualnie stopniowo modyfikowany próg, ale nie automatyczne przejście do zwykłej większości po pozornym spełnieniu warunków.
X. Prezydent jako zwornik bezpieczeństwa ustrojowego
Konstytucyjna pozycja Prezydenta nie pozwala sprowadzić go ani do politycznego recenzenta każdego wyboru Sejmu, ani do notariusza obowiązanego potwierdzić każdy akt bez względu na oczywistą wadę. Art. 126 Konstytucji powierza Prezydentowi czuwanie nad przestrzeganiem Konstytucji, suwerennością i bezpieczeństwem państwa. W procedurze ślubowania sędziego Trybunału Prezydent może być zwornikiem bezpieczeństwa ustrojowego: punktem, w którym ujawniona przed objęciem urzędu poważna i obiektywna wada może zostać zatrzymana na czas konieczny do jej prawnego wyjaśnienia.
Rola ta jest szczególnie istotna tam, gdzie Sejm nie ma ustawowej procedury weryfikacji dokumentów, niekaralności, nieskazitelności, rzeczywistego stażu, konfliktów interesów i zagrożeń kontrwywiadowczych. Jeśli państwo nie sprawdza systemowo nawet podstawowych wymagań, całkowite odebranie Prezydentowi możliwości reakcji tworzyłoby niebezpieczną lukę. W skrajnym przypadku obowiązek natychmiastowego odebrania ślubowania mógłby zostać rozumiany jako nakaz dopuszczenia do urzędu osoby bez wymaganych kwalifikacji albo osoby działającej na rzecz obcego państwa, zanim jakikolwiek organ zbadałby wiarygodną informację. Taki automatyzm nie służy ani podziałowi władz, ani bezpieczeństwu.
Z drugiej strony pojęcie zwornika nie może legitymizować swobodnego weta, testu politycznej sympatii ani bezterminowego blokowania prawidłowo wybranej osoby. Prezydent powinien wskazać konkretną normę i konkretną wątpliwość faktyczną, umożliwić jej szybkie wyjaśnienie, działać w terminie racjonalnie koniecznym i respektować wynik właściwej kontroli. Standard musi odróżniać kontrolę legalności i bezpieczeństwa od ponownej selekcji merytorycznej.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2026 r., K 3/26, uznał za niezgodne z art. 126 w związku z art. 2 Konstytucji takie rozumienie art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które ustanawiałoby absolutny obowiązek odebrania ślubowania od każdej osoby wybranej przez Sejm. W komunikacie zaakcentowano nadzwyczajny, obiektywny i niebudzący wątpliwości charakter sytuacji oraz czas racjonalnie konieczny do wyjaśnienia wątpliwości. Niezależnie od sporów dotyczących obecnego Trybunału kierunek ten identyfikuje realny problem systemowy, który Komisja Wenecka powinna rozwiązać standardem odpornym na zmianę obsady organów.
XI. Relacja między sprawami Dziurda i inni oraz Skwarzyński przeciwko Polsce
Europejski Trybunał Praw Człowieka 6 maja 2026 r. poinformował o zastosowaniu środka tymczasowego w sprawie Dziurda i inni przeciwko Polsce, nr 17392/26, dotyczącej czterech osób wybranych 13 marca 2026 r. Środek miał charakter prowizoryczny i — zgodnie z komunikatem Trybunału — nie przesądzał dopuszczalności ani meritum skargi. Nakaz zachowania skuteczności ochrony jednej grupy uczestników nie może być interpretowany jako ostateczne rozstrzygnięcie legalności całej procedury ani jako wygaśnięcie praw innego kandydata.
W skardze Skwarzyński przeciwko Polsce, nr 27956/26, oraz w złożonym wniosku wskazano, że obie sprawy wyrastają z tej samej procedury, tych samych decyzji Komisji i Sejmu oraz przeciwstawnych roszczeń dotyczących jej skutków. Wnioskowałem o połączenie spraw na podstawie Reguły 42 Regulaminu ETPCz, ewentualnie o ich skoordynowane lub równoległe rozpoznanie, a subsydiarnie o dopuszczenie udziału jako strony trzeciej. Celem nie jest pozbawienie skarżących w sprawie Dziurda ochrony, lecz zapobieżenie sytuacji, w której środek tymczasowy dotyczący jednego wycinka zdarzeń faktycznie rozstrzyga prawa osoby, której argumentów Trybunał jeszcze nie poznał.
Zasada spójności wymaga zachowania status quo do czasu, gdy właściwe organy zbadają zarówno twierdzenia osób wybranych, jak i zarzuty dotyczące nierównego traktowania, ustawowej podstawy procedury, indywidualnych kadencji, weryfikacji kwalifikacji i ochrony danych. Ochrona tymczasowa powinna zapobiegać nieodwracalnym skutkom, a nie tworzyć je na rzecz jednej strony sporu.
XII. Niedopuszczalność zastępowania kontroli prawnej działaniami faktycznymi
Dnia 14 lipca 2026 r., w związku ze sporem o udział części osób wybranych 13 marca w Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, w siedzibie Trybunału pojawili się funkcjonariusze Policji i prokurator. Nie przesądzam, że zastosowano przemoc fizyczną albo środki przymusu bezpośredniego. Ustrojowe znaczenie ma już zaangażowanie organów wyposażonych w środki przymusu i kompetencje śledcze w nierozstrzygnięty spór dotyczący składu sądu konstytucyjnego.
Dnia 17 lipca 2026 r. Prezes Rady Ministrów, pytany o wariant siłowego przejęcia Trybunału, określił zdarzenie jako początek działań i zapowiedział użycie wszystkich dostępnych środków. Wypowiedź ta nie dowodzi sama przez się wydania polecenia ani planu użycia przemocy. W połączeniu z wcześniejszą interwencją tworzy jednak obiektywne ryzyko, że spór prawny zostanie przesądzony przez wykonanie faktów dokonanych, zanim zakończą się postępowania sądowe i analiza Komisji Weneckiej.
Argument legalistyczny akcentowany w materiałach Stowarzyszenia Ad Vocem zachowuje tu pełną aktualność: Policja i prokuratura nie powinny zastępować sądu w rozstrzyganiu nierozwiązanego zagadnienia konstytucyjnego. Z kolei perspektywa Veritas et Ius wskazuje, że wymóg sądu ustanowionego ustawą obejmuje integralność całego procesu kreacyjnego, a nie wyłącznie formalne istnienie uchwały. Oba stanowiska prowadzą do wspólnego wniosku: spór powinien zostać rozwiązany przy pomocy prawa i niezależnej kontroli, nie przez polityczną deklarację lub przymus instytucjonalny.
XIII. Późniejszy wybór Macieja Berka
Dnia 4 września 2026 r. Sejm wybrał Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego 226 głosami, przy wymaganej większości 219 głosów. Jego kandydatura została zgłoszona w druku nr 3006, a Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka wydała pozytywną opinię 3 września. Jeszcze od 13 grudnia 2023 r. pełnił on funkcję ministra — członka Rady Ministrów, koordynującego między innymi proces legislacyjny i współpracę Rządu z Parlamentem.
Sama wcześniejsza funkcja polityczna lub rządowa nie może automatycznie dyskwalifikować prawnika. Jednak bezpośrednie przejście z urzędu ministra do sądu konstytucyjnego wymaga szczególnie przejrzystej oceny dystansu wobec władzy wykonawczej, potencjalnych konfliktów i zdolności orzekania w sprawach dotyczących aktów przygotowanych lub koordynowanych przez ten sam rząd. Wybór dokonany zwykłą większością koalicyjną może wywoływać obiektywne wątpliwości co do postrzeganej niezależności, nawet jeśli nie dowodzi osobistego braku niezawisłości.
W toku sporu dotyczącego tej kandydatury ujawniła się również różnica ocen co do tego, czy przedstawione dokumenty w sposób wystarczający potwierdzały wymagany okres praktyki prawniczej. Kancelaria Prezydenta kwestionowała wystarczalność określonych zaświadczeń, a przedstawiciele samorządu zawodowego prezentowali ocenę przeciwną. Nie rozstrzygam tutaj tej kwestii. Spór potwierdza natomiast, że wymagane dowody, sposób liczenia praktyki i organ kompetentny do ostatecznej weryfikacji powinny być określone wcześniej w ustawie, a nie tworzone dopiero po wyborze.
Dodatkowo system powinien regulować skutki potencjalnej odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu osoby, która z funkcji ministra przechodzi bezpośrednio do Trybunału Konstytucyjnego. Nie stawiam Maciejowi Berkowi zarzutu popełnienia deliktu konstytucyjnego. Wskazuję konflikt normatywny: konstytucyjny model powinien z góry odpowiadać, czy i w jaki sposób postępowanie dotyczące wcześniejszej działalności rządowej wpływa na wykonywanie urzędu sędziego Trybunału.
XIV. Inne nominacje sędziowskie: potrzeba tego samego neutralnego standardu
Zakres opinii nr 1294/2026 obejmuje także inne nominacje sędziowskie. Materiały przekazane Komisji powinny dlatego prowadzić do standardu szerszego niż spór o cztery ślubowania. Decyzje dotyczące powołania, delegacji, odwołania z delegacji lub funkcji administracyjnej powinny opierać się na uprzednich, obiektywnych kryteriach, zawierać możliwe do skontrolowania uzasadnienie i nie stwarzać wrażenia represji za udział w wyborach lub za poglądy.
W przedstawionych materiałach opisano przypadek sędziego Gudowskiego: po dobrych ocenach jego pracy zapowiedziano kontynuację delegacji, a następnie — po ujawnieniu wyniku wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa, w których uzyskał 919 głosów jako kandydat niezależny — decyzja została zmieniona. Sama sekwencja czasowa nie dowodzi motywu odwetowego. Uzasadnia jednak pytanie o obiektywne kryteria, dokumentację procesu decyzyjnego i skuteczny środek kontroli. To właśnie neutralna procedura pozwala odróżnić legalną zmianę oceny od politycznej reakcji.
Standard powinien wiązać każdego Ministra Sprawiedliwości, także takiego, który wcześniej sam dochodził ochrony przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Doświadczenie naruszenia nie tworzy immunitetu od wymogu legalności własnych decyzji. Rządy prawa polegają na stosowaniu tych samych reguł wobec przeciwników i sojuszników.
XV. Standard europejski: sąd ustanowiony ustawą i integralność procesu powołania
Wielka Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Guðmundur Andri Ástráðsson przeciwko Islandii wskazała, że prawo do sądu ustanowionego ustawą obejmuje proces powołania sędziego, a ocena naruszenia wymaga zbadania wagi uchybienia, ochrony celu reguły i skuteczności krajowej kontroli. W sprawie Xero Flor przeciwko Polsce Trybunał zastosował ten standard do Trybunału Konstytucyjnego. Z orzeczeń tych nie wynika, że każde uchybienie proceduralne automatycznie unieważnia wybór. Wynika natomiast, że istotne reguły kreacyjne muszą być rzeczywiste, przewidywalne i egzekwowalne.
Udział parlamentu w wyborze sędziów sądu konstytucyjnego nie jest sam przez się sprzeczny z Konwencją. Polityczny organ może wykonywać funkcję kreacyjną, jeżeli prawo ogranicza arbitralność, zapewnia merytoryczną ocenę, pluralizm, transparentność i skuteczne mechanizmy reagowania na istotne wady. Niebezpieczeństwo powstaje wtedy, gdy większość jednocześnie ustala praktykę, kontroluje tempo, kumuluje wakaty, wybiera własną pulę i decyduje, które informacje z wysłuchania dotrą do całej Izby.
Zasady te współbrzmią z argumentami przypisywanymi w dostępnych materiałach Veritas et Ius i Ad Vocem: pierwsza perspektywa eksponuje integralność powołania, pluralizm i wymóg sądu ustanowionego prawem; druga — legalizm, zakaz zastępowania postępowania sądowego działaniami egzekutywy i konieczność nieprzesądzania meritum przez środek tymczasowy. Niniejsze stanowisko łączy oba kierunki w jeden model proceduralny.
XVI. Minimalny model reformy
W mojej ocenie Komisja Wenecka powinna zalecić, aby ustawa, a nie wyłącznie Regulamin Sejmu lub praktyka parlamentarna, określała co najmniej następujące elementy:
- precyzyjne oznaczenie każdego wakatu, daty jego powstania i indywidualnej kadencji, do której zgłaszany jest kandydat;
- rozsądne, niepodlegające arbitralnemu skracaniu terminy zgłoszenia, publikacji dokumentów, udziału społeczeństwa obywatelskiego, wysłuchania i zapoznania się posłów z wynikiem;
- jednolity katalog dokumentów i oświadczeń o wykształceniu, stażu, prawach publicznych, niekaralności, nieskazitelności, konfliktach interesów, zależnościach i przeszkodach ustawowych, składanych z odpowiedzialnością za fałsz;
- proporcjonalną procedurę sprawdzenia bezpieczeństwa i integralności kandydata, z ochroną informacji niejawnych, praw kandydata i danych osób trzecich;
- jasne zasady reagowania na informacje takie jak twierdzenie o procedurze «Niebieskie Karty»: weryfikację, wysłuchanie, odróżnienie podejrzenia od ustalenia oraz zakaz głosowania przed zakończeniem koniecznego sprawdzenia;
- ustawowe zasady przetwarzania danych osobowych: zakres, podstawę, cel, publikację, retencję, dostęp, sprostowanie i zabezpieczenia danych wrażliwych;
- publiczne wysłuchanie według jednakowych reguł, z możliwością pytań większości, opozycji, Rzecznika Praw Obywatelskich, samorządów i społeczeństwa obywatelskiego;
- obowiązek uchwalenia i niezwłocznego udostępnienia pełnej, imiennej opinii Komisji wraz z najważniejszymi motywami;
- minimalną treść sprawozdania plenarnego i obowiązek równego przedstawienia każdej kandydatury, w tym jednoznacznego podania wyniku opiniowania;
- czas pomiędzy publikacją materiałów Komisji a debatą plenarną wystarczający do rzeczywistego zapoznania się z nimi przez wszystkich posłów;
- kwalifikowaną większość i skuteczny, nienagradzający obstrukcji mechanizm antyimpasowy;
- środek prawny pozwalający zbadać istotne naruszenie procedury przed wywołaniem nieodwracalnych skutków;
- wyjątkową, uzasadnioną i czasowo ograniczoną możliwość wstrzymania odebrania ślubowania przez Prezydenta w razie obiektywnej wątpliwości legalności lub bezpieczeństwa, połączoną z niezwłocznym skierowaniem sprawy do właściwej kontroli;
- zakaz wykorzystywania Policji, prokuratury lub innych narzędzi egzekutywy do faktycznego rozstrzygnięcia statusu osoby przed zakończeniem właściwych postępowań.
XVII. Konkluzje
Spór dotyczący ślubowania jest skutkiem wcześniejszej luki. Sejm może głosować nad kandydatem do najważniejszego sądu konstytucyjnego, choć ustawa nie nakazuje przedstawienia spójnego pakietu dowodów i oświadczeń dotyczących wykształcenia prawniczego, stażu, niekaralności, nieskazitelności, konfliktów i bezpieczeństwa. Kandydat składa przede wszystkim oświadczenie woli kandydowania. Jednocześnie Sejm intensywnie przetwarza i publikuje dane kandydatów bez pełnej ustawowej regulacji ich ochrony. Jest to odwrócenie właściwych proporcji: system nie zapewnia ani dostatecznej weryfikacji urzędu, ani dostatecznej ochrony osoby.
Wątek «Niebieskiej Karty» szczególnie wyraźnie pokazuje tę wadę. Pojawiła się publiczna, poważna informacja dotykająca ustawowego standardu nieposzlakowanej opinii, lecz prawo nie wskazało trybu jej weryfikacji. Nie wolno z samej informacji uczynić wyroku. Nie wolno również udawać, że organ wybierający nie musi jej wyjaśnić. Tylko uprzednia, ustawowa i bezstronna procedura chroni zarazem Trybunał, kandydata oraz potencjalne osoby pokrzywdzone.
Moja kandydatura ujawniła inny wymiar tej samej arbitralności. Komisja po wielogodzinnym wysłuchaniu pozytywnie oceniła kandydata społecznego zgłoszonego przez opozycję. Posiedzenie zakończyło się późnym wieczorem, a głosowanie odbyło się następnego dnia. Posłowie nie mieli realnej możliwości samodzielnie przestudiować pełnego materiału. Ustne sprawozdanie było zatem jedynym wspólnym momentem, w którym cała Izba mogła dowiedzieć się, że kandydat spoza puli większości uzyskał pozytywną ocenę Komisji. Pominięcie tej kandydatury mogło zamknąć debatę, która w przeciwnym razie objęłaby możliwość wyboru kandydata kompromisowego. Nie twierdzę, że wynik z pewnością byłby inny. Twierdzę, że Sejm został pozbawiony informacji zdolnej racjonalnie wpłynąć na jego decyzję.
W systemie tak niedookreślonym Prezydent pełni funkcję zwornika bezpieczeństwa ustrojowego. Nie może być politycznym konkurentem Sejmu, ale nie powinien być zmuszony do automatycznego odebrania ślubowania mimo obiektywnej, poważnej i niewyjaśnionej wady. Dotyczy to zarówno braku kwalifikacji, jak i skrajnego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa, w tym wiarygodnej informacji o działaniu na rzecz obcego wywiadu. Wstrzymanie skutku musi być wyjątkowe, uzasadnione, proporcjonalne, terminowe i kontrolowalne.
Pluralistyczny sąd konstytucyjny nie powstanie przez zastąpienie jednego zestawu «naszych» sędziów innym. Polityka «Teraz My» prowadzi do kolejnych cykli delegitymizacji. Wyjściem jest procedura, która wymusza uzgodnienie ponad większością, chroni indywidualne kadencje, równo traktuje kandydatów, ujawnia pełny wynik ich oceny i nie pozwala żadnemu organowi stworzyć nieodwracalnych faktów przed zakończeniem kontroli.
Dlatego ponownie proszę Komisję Wenecką o zapoznanie się z pełnym protokołem lub transkrypcją posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nr 141 z 12 marca 2026 r. Nie wystarczy przeczytać listę kandydatów i wynik głosowania. Odpowiedzi kandydatów, sposób prowadzenia wysłuchania, zgłaszane zastrzeżenia, czas przekazania zawiadomień, wynik opiniowania i późniejsze sprawozdanie plenarne są materiałem koniecznym do oceny, czy procedura była realna, transparentna, merytoryczna i równa. Komisja ma możliwość zaproponowania rozwiązania, które nie będzie zwycięstwem żadnej ze stron obecnego sporu, lecz ochroną przyszłych większości, opozycji, Prezydentów, kandydatów i obywateli. Tylko standard neutralny wobec nazwisk i aktualnego układu politycznego może odbudować zaufanie do Trybunału Konstytucyjnego jako wspólnego organu Rzeczypospolitej.
adw. dr Michał Skwarzyński
Dokumenty – Załączniki
1 . Skarga konstytucyjna z 15 czerwca 2026 r., sygn. Ts 161/26, wraz z wnioskiem o wydanie postanowienia tymczasowego i późniejszymi pismami do Prezesa Trybunału Konstytucyjnego.
- Skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka Skwarzyński przeciwko Polsce, nr 27956/26, wraz z wnioskiem o ochronę tymczasową.
- Własne stanowisko amicus curiae w sprawie Dziurda i inni przeciwko Polsce;
- Pełny zapis posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nr 141 z 12 marca 2026 r. oraz stenogram posiedzenia Sejmu z 13 marca 2026 r.
Źródła publiczne i materiały weryfikacyjne
- Komisja Wenecka, opinia nr 1294/2026 — strona sprawy
- Komisja Wenecka, informacja o spotkaniach online dotyczących przygotowywanej opinii o Polsce
- Komisja Wenecka, wykaz aktualnie prowadzonych opinii
- Komisja Wenecka, CDL-REF(2026)022rev — wyciągi z prawa krajowego
- Komisja Wenecka, Sekretariat
- Komisja Wenecka, formularz kontaktowy i informacja o braku kompetencji do rozpoznawania skarg indywidualnych
- Rada Europy, informacja o wyborze Marty Cartabii na Prezesa Komisji Weneckiej
- Komisja Wenecka, CDL-AD(2024)035 — opinia dotycząca Trybunału Konstytucyjnego w Polsce
- Sejm RP, pełny zapis posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka nr 141 z 12 marca 2026 r. — PDF
- Sejm RP, pełny zapis posiedzenia Komisji nr 141 — HTML
- Sejm RP, głosowania 53. posiedzenia, w tym głosowanie nr 130 z 13 marca 2026 r.
- Sejm RP, imienne wyniki głosowania nr 130 — PDF
- Sejm RP, wypowiedź posła Witolda Tumanowicza z 13 marca 2026 r. dotycząca nieposzlakowanej opinii i procedury «Niebieskie Karty»
- ISAP, Regulamin Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej — strona aktu i zmian
- ISAP, ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego — strona aktu
- ISAP, ustawa z 15 września 2017 r. zmieniająca art. 3 ustawy o statusie sędziów TK
- Trybunał Konstytucyjny, komunikat po wyroku z 12 maja 2026 r., K 3/26
- Europejski Trybunał Praw Człowieka, komunikat o środku tymczasowym w sprawie Dziurda i inni przeciwko Polsce
- Sejm RP, druk nr 3006 — kandydatura Macieja Berka
- Sejm RP, głosowanie nr 14 na 64. posiedzeniu 4 września 2026 r.
- Sejm RP, sprawozdanie Komisji dotyczące kandydatur Macieja Berka i Artura Kotowskiego
- Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, zakres działań ministra Macieja Berka
- ETPCz, Guðmundur Andri Ástráðsson przeciwko Islandii [WI], nr 26374/18
- ETPCz, Xero Flor w Polsce sp. z o.o. przeciwko Polsce, nr 4907/18
